Najlepsze filmy 2025 “Na ten seans nie da się przygotować” RANKING ONETU

Zachęcam każdego czytelnika do wyruszenia w podróż przez świat kina, by na własne oczy przekonać się o sile i magii srebrnego ekranu. Kino to jedna z najważniejszych form sztuki, która od ponad wieku porusza, bawi i inspiruje widzów na całym świecie. Jak podkreślają organizatorzy, ranking jest "najbardziej kompletną i aktualną mapą polskiego szkolnictwa wyższego". Dlaczego wszechświat każe nam dorosnąć, gdy my chcemy już na wakacje? W zestawieniu z niezwykle subtelną narracją i realistycznymi obrazami Glazera ta myśl robi piorunujące wrażenie, którego nie da się porównać z emocjami podczas seansu żadnego innego filmu o Holokauście. Kuriozum kolejnych scen przedstawiających arendtowską banalność zła odbija się jednak czkawką, gdy zauważamy, jak łatwo przejrzeć się w bohaterach i bohaterkach niczym w lustrzanym odbiciu.

Które filmy były najbardziej emocjonujące?

  • Z jednej strony cyniczny, agresywny i fizycznie zdeformowany Henry, zadający kłam popularnym opiniom, stawiającym komików w roli nowoczesnych filozofów.
  • Mówi nam coś więcej o człowieczeństwie nie tylko poprzez wchodzenie głębiej w psychikę ocalałego z Holokaustu artysty, ale też dzięki ukazaniu skomplikowanej relacji z bogatym patronem.
  • Z drugiej strony, zapewne dzięki charyzmie i emocjonalnej szczerości protagonistki, całość ani na chwilę nie wchodzi w (tak częste dla biograficznego dokumentu) ruchome piaski wiernopoddańczej laurki.
  • Kino ponad granicami, kino ponad ograniczeniami, a tak w te ograniczenia, w ściany i w formy wciśnięte.

Tak jak stało się to udziałem protagonisty (a co za tym idzie także widzów) zjawiskowego Domu Šarūnasa Bartasa. W cukierkowym świecie postironii, gdzie pradawnych bogów o rogatych obliczach zastąpiła przemoc i chciwość z ludzką twarzą, autor znalazł przestrzeń dla rozważań na temat wiary, miłości i kondycji rodziny w starciu z systemową korupcją. Między strzałami zabójców z Miami i odgłosem klaszczących pośladków ich wiernych partnerek – Cézanne’a Wielkie kąpiące się w wersji trap – Korine zdołał bowiem wypluć filozoficzny esej na miarę najbardziej afektowanych wywodów Terrence’a Malicka. Niemniej redukowanie sukcesu reżysera wyłącznie do niecodziennego skąpania taśmy w tęczowych kleksach technologicznej spermy wydaje się nie na miejscu. Jeśli estetyka może być głośna, termowizyjna perspektywa z pewnością wyraża krzyk – zarówno przyciągając uwagę uzależnionych od optycznego haju, jak i odstręczając znużonych barwnym hałasem. Kino dało nam wiele obrazów psychopatów, seryjnych morderców, zbrodniarzy wojennych, często pokazując zarówno ich dobrą, jak i przesiąkniętą złem twarz.

Wszystkie odcienie światła ( , reż. Payal Kapadia

Efektem tego 30-stronicowa nowelka rozrosła się w canneńskim filmie do równo trzech godzin, a i tak wiele zostało niedopowiedziane. Tytułową rolę w tokijskim wystawieniu tej komedii gra uznany aktor i reżyser teatralny Yusuke Kafuku (Hideoshi Nishijima), do występu przygotowuje się jeżdżąc po mieście w swoim ukochanym czerwonym ‘krokodylu’, czyli Saabie 900 i słuchając przygotowanego przez swoją żonę, czytania scenariusza. Drive My Car, chociaż stworzone w Japonii, to prawdopodobnie najbardziej rivettowski film od czasu Kto wie? Za współautorów filmu traktuje montażystkę Laurę Pawelę (działali razem już przy Ucieczce) oraz kompozytora/dźwiękowca Marcina Lenarczyka (m.in. filmy Smoczyńskiej, dokumenty Wolskiego, Cuske czy duetu Niewiera-Rosołowski). Mikurda, jak najbardziej słusznie, podkreśla kolektywność pracy nad Solaris Mon Amour.

Najlepsze uczelnie w Polsce 2026

To również jeden z najbardziej dojmujących obrazów depresji, jakie widziałem w kinie. Są tylko ludzie ze swoimi przywarami, dziwactwami i bagażem tego, co za nami w pakiecie ze strachem przed tym, co będzie. Zachwycaliśmy się jak reżyser opowiada o swojej rodzinie ze Krasnegostawu, ale trochę mniej uwagi poświęcano samemu obrazowi. O filmie Jesseiego Eisenberga w polskich mediach słyszeliśmy zwykle jako o tej „amerykańskiej produkcji o naszym kraju”.

I nie jest to bynajmniej wyjątek w perspektywie całego obrazu, a pewien test dla widza, czy zgodzi się na warunki reżysera. Nie obiecujcie sobie zbyt wiele po końcu świata to wyborny pokaz zrozumienia współczesności poprzez wplątywanie w kontekst rozmów czy to osoby najpopularniejszej rumuńskiej tenisistki – Emmy Raducanu, śmierci Godarda, rządów Orbana czy też wszelkich najnowszych trendów. Uważny czytelnik może skojarzyć powyższą wyliczankę z twórczością jednego z największych reżyserów – Jacques’a Rivette’a i będzie to skojarzenie jak najbardziej słuszne. Zdjęcia realizowane były przez zaledwie 18 dni, co w połączeniu z błyskawicznie napisanym scenariuszem sprawia, że konwencja filmu zahacza chwilami o kino improwizowane. Jak sam Lapid mówi w wywiadzie dla Daily Mail jego najnowszy film jest najbardziej ekspresowym i stworzonym pod wpływem impulsu projektem jego życia. Memoria stanowi gigantyczne osiągnięcie w zakresie reżyserii dźwięku, które pod względem snucia opowieści, metaforyki i atmosfery za wykorzystaniem jedynie warstwy audio bije na głowę nawet takie produkcje jak Sound of Metal, czy Roma.

Coraz ciężej dziś sprawić, by widz wybrał kino zamiast bogatej oferty serwisów streamingowych. Nie tylko z resztą mnie; cała sala kinowa siedziała nieruchomo, ocierając tylko co rusz pot z czoła. Pełnometrażowe dzieło francuskiej reżyserki oszołomiło mnie podczas MFF Nowe Horyzonty w lipcu ubiegłego roku. Substancja nie schodzi z języków krytyków, prasy ani widzów.

Miyazaki po raz pierwszy daje tak głęboki wgląd w siebie samego i jak nigdy wcześniej czuć potwierdzenie dla jego słów, według których „nigdy nie myśli o widowni”. Film jest z jednej strony pochwałą aktu kreacji, ale i obawą o to, co stanie się z dziełem po śmierci autora. Nie można jednak zapomnieć, że to właśnie brak złudzeń wobec rzeczywistości pozwala Hayao Miyazakiemu z tak wielką determinacją poszukiwać w świecie czegoś prawdziwie wartościowego i dobrego. Jeśli zastanawiacie się, jak to chociażby możliwe, że całkiem niedawno wybory w Rumunii prawie wygrał populista znikąd, który elektorat zdobył wyłącznie za pośrednictwem TikToka, to w filmie Jude otrzymacie odpowiedź. Każdy element jego filmu jest częścią związku przyczynowo-skutkowego, którego efektem i źródłem jest niedola obywateli krajów Europy Wschodniej.

Galeria postaci usłana jest osobowościami tak samo zmiennymi i wielowymiarowymi jak świat, który zamieszkują. Przy takim tematycznym zapleczu łatwo wpaść w pułapkę spłaszczenia swoich bohaterów; sprowadzenia ich do roli jedynie archetypów. Alice Rohrwacher ponownie buduje świat, który choć pozornie zakotwiczony jest w rzeczywistości tak naprawdę buja się gdzieś na granicy pięknego snu i niepokojących majaków. Pozwolili sobie na zabawę formą, zignorowanie cudzych oczekiwać i za duże pieniądze zrobili film głównie dla samych siebie. Dożyliśmy wspaniałych czasów, kiedy pójście do kina na film historyczny, nie wiąże się już z przedmaturalną wycieczką szkolną. Chłopiec i czapla to kino na wskroś autorskie, pozostawiające z natłokiem pytań i ścieżek interpretacji.

Tym właśnie jest Monster – intymnym, a jednocześnie inteligentnym studium najwyższych emocji, które raz za razem zaskakuje i porusza widza. "Jedna bitwa po drugiej" to z jednej strony ballada o nieudanej rewolucji i niełatwej relacji ojca z córką, a z drugiej — koszmar o Ameryce zanurzonej w pogardzie wobec ludzi, którzy nie mają białego koloru skóry. Francuski reżyser Alain Guiraudie po raz kolejny opowiedział o pożądaniu, ale zrobił to w tak nieoczywisty sposób, że trudno nie docenić, jak brawurowo wywrócił w swoim filmie gatunkowe schematy. Błędem byłoby jednak postrzeganie Gorączki tylko przez pryzmat pesymizmu świata przedstawionego. To kino polityczne pozostawiające miejsce intelektualnej kompetencji widza — dziś rzadko spotykane, a przecież nader potrzebne.

Seans, który dzięki precyzyjnemu scenariuszowi, fenomenalnemu aktorstwu (zwłaszcza Buckley zasłużyła na brawa) oraz świetnej stronie formalnej (warto wspomnieć choćby o zdjęciach naszego rodaka Łukasza Żala), pozostaje bardzo długo w głowie. Może pora z tym skończyć to łamigłówka, pełna cytatów z popkultury i mrugnięć okiem do uważnego widza. Kaufman daje widzom dłuższą kasyno online chwilę na odkrycie drogi przez zbudowany przez siebie labirynt. Może to się jawić jako paplanie dla zabicia czasu, jednak z minuty na minuty świat przedstawiony wydaje się coraz dziwniejszy i podejrzany. Tak jak w tytule zmieszane zostaje tu piękno (sztuki, młodości, ludzi, nadziei) z krwawą łaźnią kolejnych epidemii, prześladowań, przemocy i zwyczajnej nieudolności.